Nauka przez zabawę. Książeczki z serii „Mały Chłopiec”.

Jaś uwielbia „czytać” książki. Nasza kolekcja zajmuje już całą półkę. Znajdziecie w niej opowieści, wiersze, nawet kolorową Biblię dla malucha. Jaś ukochał sobie jednak książeczki z serii „Mały chłopiec”.
Nasza przygoda z tym wydawnictwem zaczęła się kilka miesięcy temu, kiedy Jaś dostał od babci „Ciężarówki z Czarkiem”. Choć był jeszcze malutki to bardzo podobało mu się, to że książka jest tak kolorowa. Patrzył, podziwiał i wydawał swoje okrzyki radości. Nie dziwię się, dla mnie te książeczki są fenomenalne z kilku względów.

1. SPOSÓB WYKONANIA
Twarda oprawa i grube, kartonowe strony. O tym, jak przydatne są grube kartki wie chyba każda mama. Dzieci uwielbiają ściskać, rwać i ciągnąć. Zwykłe książki po kilku minutach użytkowania wyglądają jak „psu z gardła wyjęte”. Z „Małym Chłopcem” sprawa jest znacznie utrudniona. Dziecko nie da rady rozerwać strony, jedyne co może zrobić to pogryźć rogi książki, a to już można jakoś znieść. Poza tym znacznie łatwiej uchwycić dziecku taką stronę. Może samodzielnie przewracać kartki, co zazwyczaj jest ogromnym powodem do radości.

DSCN2723

2. ILUSTRACJE
Książeczki zdecydowanie przyciągną wzrok każdego dziecka. Są niezwykle kolorowe a ilustrator przykuł dużą wagę do detali. Dziecko musi się nieźle nagłowić, żeby znaleźć ukrytego za samochodem pieska czy kotka stojącego za drzewem. Obrazki są zawsze doskonale zgrane z tekstem, znajdziemy na nich wszystko o czym właśnie przeczytaliśmy i żadne, nawet najmniejszy szczegół nie jest pominięty.

3. TEKST
Zazwyczaj nie jest zbyt skomplikowany. Zawiera prosty, zrozumiały dla dziecka przekaz. Czasem jest pisany prozą, w niektórych książeczkach znajdziemy rymowane wiersze. Co najważniejsze, jest krótki. Nie męczy dziecka, które przy czytaniu zbyt długich tekstów najczęściej się nudzi.

DSCN2710

4. ZAGADKI
Na każdej stronie książki umieszczone są pytania do tekstu np. „Gdzie znajduje się ciężarówka Czarka” lub „Dlaczego Michał musi posprzątać śmieci”. Dziecko angażuje się w ten sposób we wspólną zabawę, szuka i analizuje. To doskonały sposób na pobudzenie umiejętności czytania ze zrozumieniem. Książeczka uczy poprzez zabawę, pobudza wyobraźnię i wspomaga rozwój umysłowy naszych dzieci. Ponadto rozwija zmysł obserwacji i łączenia ze sobą spójnych elementów.

DSCN2718

5. CENA
Nie oszukujmy się, nie zapłacilibyśmy kilkudziesięciu złotych za książeczkę dla dziecka nawet gdyby była najpiękniejsza na świecie. Dlatego wielkim plusem książek „Mały Chłopiec” jest ich przystępna cena. Małą książeczkę możemy nabyć za około 7-8 zł, duża w granicach 15 zł a grające około 30 zł (poprawcie mnie, jeśli się mylę). Czy to dużo? Moim zdaniem nie, biorąc pod uwagę ceny książek w twardych oprawach.

DSCN2712

DSCN2713

DSCN2714

DSCN2715

DSCN2716

DSCN2717

DSCN2719

Jeśli zatem poszukujecie książki dla swojego dziecka zastanówcie się koniecznie nad „Małym Chłopcem”. To świetne, ogólnodostępne publikacje, które przypadną do gustu każdemu wielbicielowi kolorowych pojazdów. Mamusie dziewczynek nie muszę się martwić, bo naturalnie powstała także seria „Mała Dziewczynka” a w niej piękne książeczki przepełnione różem i słodkością :)

Spokojny sen naszego dziecka. Testowanie śpiworka MyLullo.

Warto zadbać o spokojny i przytulny sen maluszka. O kąpieli, pielęgnacji czy odpowiedniej kolacji wie chyba każdy z nas. Jednak często nie zdajemy sobie sprawy jak ważny jest dobór piżamy dla malucha. Osobiście polecam śpiworki MyLullo już od pierwszych dni życia dziecka.

DSCN2785

Śpiworki MyLullo znane są z tego, że mają zakryte rączki, co daje dziecku poczucie bezpieczeństwa, a w pierwszych miesiącach życia zapobiega drapaniu się malucha, dzięki czemu nie trzeba zakładać mu rękawiczek. Ponadto dziecko ma nieco skrępowane ruchy, co wydawało by się dla nas uciążliwe. Jak się okazuje maleństwo owszem, ma skrępowane ruchy, ale czuje się z tym dobrze, gdyż przypomina mu to środowisko brzucha Mamy.

DSCN2727

DSCN2725

DSCN2724

Dużym plusem śpiworków jest dwustronnie rozpinany zamek, co znacznie ułatwia przebieranie malucha w nocy. Ja byłam dodatkowo zaskoczona rozmiarem. Byłam pewna, że na Jasia śpiworek będzie za mały, ponieważ dostępne są tylko dwa rozmiary S i M. Okazało się jednak, że rozmiar M jest bardzo duży. A co to oznacza? Że posłuży nam na naprawdę długi czas.

DSCN2786

Warto wspomnieć o jakości wykonania. Produkty MyLullo są wykonane w 100% z bawełny i przez polskiego producenta. Uwierzcie mi, to widać. Śpiworek jest niezwykle przytulny i ma odpowiednią grubość, przyda się zarówno zimą jak i latem.
Serdecznie polecam produkty MyLullo. Dostępne są w wielu wersjach kolorystycznych, więc z pewnością każdy znajdzie tam coś dla siebie. Zajrzyjcie na ich stronę: http://www.mylullo.com/

Jakie kaszki wybierać podczas rozszerzania diety? Testowanie kaszek „Zdrowy Brzuszek” od Nestle

Rozszerzanie diety naszego malucha jest dla każdego rodzica dość kłopotliwe. Od czego zacząć, czego nie podawać i co serwować najczęściej? I jeszcze pojawia się ten nieszczęsny gluten, który prędzej czy później musimy zacząć dziecku podawać. Szkoda, że rozszerzanie diety mamy już dawno za sobą. Bo teraz bez wątpienia sięgnęłabym po nowości od Nestle.

DSCN2748

Kaszki z serii „Zdrowy Brzuszek” bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły. Jaś uwielbia kaszki, dlatego każda możliwość wypróbowania nowego smaku jest dla nas niezwykłą przyjemnością. Na początku spróbowaliśmy kaszkę owsiano-pszenną ze śliwką. Moje zboczenie sprawiło, że przed podaniem jej synkowi przeczytałam skład. I bardzo pozytywanie się zaskoczyłam. Kaszka nie zawiera cukru! Większość dostępnych na rynku kaszek instant napakowane jest cukrem, i choć często podawałam je synkowi, to zwyczajnie przymykałam na to oko, bo Jasiek je lubił. A tu proszę… Można? Oczywiście, że można! Zastanawiałam się tylko, co na to wszystko powie mój syn, wybredny tester.

DSCN2734

DSCN2738

Podałam więc synkowi pierwszą łyżeczkę kaszki, patrzę i czekam na reakcję. Spodziewałam się protestu, wyplucia lub co najmniej zaciśnięcia warg. A Jaś usmiechnął się i powiedział „Mmmm”, co w Jego języku oznacza „Pyyycha”. Z ciekawości spróbowałam sama i kaszka rzeczywiście jest dobra. Dużo mniej słodka i wyraźnie wyczuwa się w niej smak śliwki i zbóż. W dodatku dla mnie ma idealną konsystencję, nie robi się kit, trudny do przełknięcia. Wystarczy niewielka ilość, by uzyskać idealną formę.

DSCN2736

Jak już wspomniałam kaszki „Zdrowy Brzuszek” są dobrym pomysłem na wprowadzenie glutenu. Przeznaczone są dla maluchów po 6. miesiącu życia, więc śmiało możemy podawać je na etapie rozszerzania diety mając pełną świadomośc, że podajemy dziecku zdrowy i wartościowy posiłek.

Nie sposób też wspomnieć o efektach. Bo skoro kaszki przeznaczone są dla najbardziej wymagających brzuszków, to jakieś efekty ich spożywania muszą być. I uwieżcie mi, że są! Po kilku dniach jedzenia kaszek przez Jasia zauważyłam u Niego znaczną poprawę trawienia. Synek łatwie się załatwia i nigdy nie ma wdętego brzuszka. Ponadto kaszki zawierają szereg witamin (m.in. wit. C) oraz Bifidus BL, które pomagają wspierać odporność dziecka.
Kaszki „Zdrowy Brzuszek” otrzymały Laur Konsumenta 2014. Są godne polecenia, zwłaszcza gdy szukamy smacznego, bezcukrowego posiłku dla naszego dziecka.

Jak dbać o skórę małego alergika? Testowanie produktów Oillan.

DSCN2631

Od pierwszych dni życia mojego dziecka dbałam o Jego delikatną skórę. Są jednak rzeczy na które nie mamy wpływu. Jedną z nich jest wystąpienie alergii. Około trzeciego tygodnia życia Jasia dowiedziałam się, że mój syn nie toleruje białka mleka krowiego. Do szóstego miesiaca Jego życia niewiątpliwie miałam wpływ na to, co zjadał. A raczej na to, co ja zjadałam a On otrzymywał z moim mlekiem. Co jednak, gdy dziecko jest starsze i nie zawsze udaje nam się uniknąć występowania szkodliwego składnika w Jego diecie. Rozwiązaniem są odpowiednie kosmetyki. Jaś ma 1,5 roku, Jego brzuszek nie odczuwa już tak bardzo objaw alergii natomiast skóra jest podrażniona, zaczerwieniona i zwyczajnie szorstka. Właśnie to zainspirowało mnie do tego, by zgłosić się do testowania kosmetyków Oillan. Jak wypadły testy? Zostańcie do końca i przekonajcie się sami.

DSCN2705

Krem pielęgnacyjny do twarzy i ciała Oillan Baby

DSCN2706

Mój zdecydowany faworyt. Trafił do nas wnajbardziej odpowiednim momencie. Synek dostał właśnie wysypki na twarzy, więc mieliśmy okazję sprawdzić jego działanie. I przyznam szczerze, że jeszcze żaden krem (a stosowaliśmy co najmniej 5 różnych) nie zadziałał tak szybko. Pierwsze efekty zauważyłam już po dwóch dniach stosowania. Skóra twarzy była znacznie gładsza i przyjemniejsza w dotyku niż dotychczas. Zmniejszyło się zaczerwienienie a Jaś przestał głaskać się po twarzy, co dla mnie było sygnałem, że ustąpiło swędzenie. Aktualnie używamy kremu już drugi tydzień i jest coraz lepiej.
Podoba mi się opakowanie kremu. Bardzo praktyczne i wygodne w użyciu. Krem sam w sobie ma odpowiednią konstystencję, nie jest ani za rzadki ani za gęsty. Ma delikatny, przyjemny zapach. Łatwo się aplikuje i rozprowadza po skórze. Ponadto jest wydajny, używamy go codziennie a ja mam wrażenie, że wcale go nie ubywa.
Mogę zatem polecić Go każdej mamie, której dziecko boryka się z problemem alergii.

Płyn do kąpieli 2 w 1 Oillan Baby

DSCN2708

Płyn do kapieli nie zaskoczył mnie tak bardzo jak krem. Byc może dlatego, że już od początku spodziewałam się najwyższej jakości. I tak było! Zacznę może od tego, że synek pokochał kąpiele w płynie Oillan Baby. Już niewielka ilość płynu wystarczy, by wytworzyć mnóstwo piany, która jest doskonałą zabawą i umila kąpiele nawet dla największych anty-czyściochów.
Dla mnie jednak najważniejsze jest to, że skóra mojego dziecka po kąpieli jest odpowiednio nawilżona a efekt ten utrzymuje się przez naprawdę długi czas. Nie muszę chyba wspominać, że przy alergii nawilżanie skóry dziecka jest sprawą priorytetową.
Buteleczka o pojemności 200 ml wystarcza na bardzo długo, ponieważ do wody wystraczy dodać naprawdę niewielką ilość. Płyn jest delikatny i nawet w przypadku dostania się do oczu nie podrażnia ich tak, jak w większość płynów dla dzieci. Ma ładny, stonowany zapach i doskonale utula dziecko do snu.

Warto wybrać kosmetyki z serii Oillan Baby. Poznałam je niedawno, ale jestem przekonana, że zostaną z nami na długo. Na koniec dodaję zdjęcie małego testera, któremu najbardziej w całym testowaniu podobała się zabawa wkładania kremu do pudełeczka :)

DSCN2653